Ratunku! Moje dzieci mnie nie słuchają!

Agnieszka Caban
knowledge

Co robisz, gdy twoje dziecko nie chce iść spać, ignoruje twoje prośby, pyskuje, kłóci się z rodzeństwem, odkłada odrabianie lekcji, nie sprząta swojego pokoju, podejmuje dyskusję, gdy każesz mu coś zrobić, robi to, czego mu zabroniłeś? A może wykonuje twoje prośby, ale z dąsami, niedbale, bez zaangażowania, szuka wymówek, albo oczekuje materialnej gratyfikacji? Powinieneś ograniczać swoje dziecko czy pozwolić mu rozwijać się w sposób spontaniczny i wolny? Czym jest posłuszeństwo i czy jego kształtowanie jest zagrożeniem czy sprzymierzeńcem?

Otóż według José Alcazara polega ono na przyjmowaniu i wykonywaniu w sposób szybki i z zaangażowaniem decyzji osoby, która posiada autorytet lub władzę. Nie chodzi o to, by dziecko było posłuszne w sposób „ślepy”, ale żeby rozumiało motywy działania rodzica. Samo wykonywanie poleceń nie rozwija nawyku posłuszeństwa. Jeśli chcemy, by dziecko realnie praktykowało posłuszeństwo, musimy korzystać z naszego autorytetu, który powinien być oparty na uporządkowanych działaniach.

Może to niektórych zaskoczyć, ale w atmosferze wymagania dzieci czują się bezpieczniej, pewniej i są szczęśliwsze. Dyscyplina i autorytet są niezbędne dla równowagi psychicznej dziecka. Egzekwowanie tego, czego wymagamy, jest konieczne. Nie mnóżmy więc wymagań, bądźmy stali i konsekwentni. Nie oznacza to, że mamy prosić o coś po kilka razy. Nie podważajmy swoich ustaleń, unikajmy też uchylania zakazów wydanych przez współmałżonka. Uczmy hojności w wykonywaniu poleceń, bez gderania, porównywania z rodzeństwem. Jasno i precyzyjne komunikujmy dziecku, czego od niego oczekujemy, wspierajmy je w realizacji, a na koniec – uznajmy jego wysiłek. Upewnijmy się, że dziecko dobrze nas rozumie, wybierzmy odpowiedni moment na przedstawienie z miłością naszych oczekiwań, bądźmy pogodni, wytrwali, radośni, uporządkowani. Dziecko – widząc, że nam na czymś zależy, że przejawiamy przy tym uznanie, dostrzegamy jego wysiłek – chętniej będzie okazywać posłuszeństwo przy innych okazjach.

Plan „tak czy siak” – polegający na nieuchronnym wykonaniu jakiegoś obowiązku – powinien być zrealizowany mimo protestów. Oboje rodzice tłumaczą synowi, dlaczego np. ma odrabiać lekcje. Chłopiec, widząc, że rodzice nie odpuszczają, ale doceniają jego wysiłek i po kilkunastu udanych próbach zabierają go gdzieś, aby świętować jego postępy, zaczyna być posłuszny, przestaje „robić miny”. Posłuszeństwa można się nauczyć. Twoje dziecko nie urodziło się posłuszne lub nie. Ono tylko uczy się posłuszeństwa na podstawie bodźców, jakie od Ciebie otrzymuje, a także sposobu, w jaki reagujesz na jego zachowanie.

Jeśli należysz do rodziców, którzy posłuszeństwo uznają za wroga szczęścia, wolności, samodzielności w myśleniu swego dziecka, to sam podkopujesz swój autorytet i  uczysz nieposłuszeństwa, gdy: darujesz konsekwencje, które sam nałożyłeś, pozwalasz, by dziecko nie wypełniało twoich próśb albo upierało się przy swoim zdaniu, nie powierzasz mu odpowiedzialności za obowiązki w domu, nie wymagasz, by się przykładało do nauki. Rodzice niezdecydowani dają dziecku okazję do bycia kapryśnymi i nieposłusznymi. Między 2 i 3 rokiem życia budzi się wola dziecka, która przejawia się mówieniem „nie”. Jest to okres buntu niezbędny w rozwoju dziecka. Już na tym etapie trzeba uzasadniać swoje motywy postępowania. Starsze dziecko może pojmować posłuszeństwo jako sposób na okazanie miłości do rodziców. Między 3 a 5 rokiem życia, dzięki okresowi sensytywnemu (szczególnej wrażliwości), jest ono bardzo podatne na jego kształtowanie. Powinno wykonywać polecenia w sposób świadomy i dobrowolny, bez atmosfery strachu przed karą. Dlatego tak ważne jest łączenie wymagania wobec dziecka z uzasadnieniem tego, czego się od niego wymaga, i przyzwyczajaniem go do trzymania się pewnych zasad. Z kolei między 9 a 10 rokiem życia pojawia się drugi etap buntu, związany z rozwojem zmysłu krytycznego (również wobec mamy i taty, którzy nie są już tak idealizowani – dziecko analizuje ich błędy i wady).

Powodem nieposłuszeństwa może być chęć zwrócenia na siebie uwagi, gdy rodzice poświęcają dziecku zbyt mało czasu. Woli ono krzyk i kary niż ignorowanie. Podobnie może dziać się z dzieckiem zazdrosnym o swoje rodzeństwo, które chce stanąć w centrum uwagi rodziców. Inne przyczyny nieposłuszeństwa to brak atmosfery stabilności w domu, poczucie nieakceptacji ze strony kolegów i nauczycieli, a nawet nuda. Ks. Bosco celnie określił ten przypadek, mówiąc: „Boisko martwe – diabeł żywy, boisko żywe – diabeł martwy”. Organizowanie czasu dzieciom (bez mediów) chroni nas przed problemami.

Niezastąpiona jest też spójność i przykład w naszych działaniach. Jeśli nasze dziecko jest nieposłuszne, koniecznie zadajmy sobie pytanie, czy nie jesteśmy zbyt wymagający. Zbytnia surowość może wywoływać uzasadniony bunt i być znakiem przekroczenia pewnych granic przez nas. Z drugiej strony, środowisko zbyt pobłażliwe nie uczy dziecka akceptacji pewnych zasad, ponieważ brak zdyscyplinowania może stać się jego zwyczajnym sposobem postępowania. Nieposłuszeństwo dziecka wynika wtedy z braku nawyku. Jeśli rodzice nie mają zasad albo często je zmieniają lub są one niespójne – dziecko nie wie, czego się od niego oczekuje. Czasem dorośli, chcąc pozornie uniknąć problemów, ustępują dzieciom lub odmiennie reagują na to samo zachowanie (raz stawiają wysokie wymagania, innym razem darują konsekwencje). Dzieci szybko zdają sobie wówczas sprawę, że mogą ignorować ostrzeżenia, które się i tak nie spełnią.

Co więc ma zrobić zagubiony rodzic? Powinien ustalić zasady, motywować i wzmacniać pozytywnie dziecko do ich wypełniania, informować o konsekwencjach, wynikających z niewypełniania zasad, właściwie wykorzystywać swój autorytet. Ustalone zasady zależą od rodziny; nie może być ich zbyt wiele, polecenia powinny być wydawane pojedynczo i racjonalnie rozłożone w czasie. Aby nie niszczyć swojego autorytetu, ograniczmy wymagania, ale trzymajmy się ich – niech to będą dla nas sprawy ważne, wyrażone jasno, szczegółowo, precyzyjnie, z podaniem limitu czasowego. Zamiast mówić: „Posprzątajcie mieszkanie”, poprośmy Jasia, by do godziny 12.00 wyniósł śmieci, a Olę, by odkurzyła przedpokój. Nasze polecenia muszą być racjonalne i sprawiedliwe, aby posłuszeństwo mogło stać się cnotą. Musimy wyjaśnić dzieciom, że jest ono dobre i potrzebne, dotyczy wszystkich, niezależnie od wieku (prowadzenie samochodu, praca, przechodzenie przez ulicę), aby łatwiej było nam żyć w społeczeństwie, być bardziej wolnymi i szczęśliwymi.

Stawiajmy też nasze wymagania w sposób pozytywny. Pomagamy dzieciom w ten sposób stawać się kompetentnymi. Nie mówmy więc dziecku: „Nie zabieraj koledze zabawek”, ale: „Dziel się chętnie zabawkami”. Racjonalne podejście z naszej strony przejawia się też stopniowaniem wymagań (od tych bardziej dla dziecka przyjemnych i łatwych począwszy) oraz wydawaniem ich w sprzyjającym momencie, a nie np. gdy dziecko akurat odrabia lekcje albo ogląda ulubioną bajkę. Niestety, część dzieci nie uczy się posłuszeństwa z powodu braku motywacji, gdyż ich rodzice nie doceniają ich wysiłków i nie chwalą ich starań. Chwaląc jakieś dobre zachowanie utrwalmy je, jeśli ignorujemy je, zaniknie.

„Przyłapujmy” dzieci na dobrym zachowaniu i chwalmy ich wysiłek. W szkole, w której pracuję, każde dziecko jest w ten sposób wzmacniane pozytywnie poprzez częste pisemne pochwały, a pochwały od rodziców są czytane przy całej klasie na głos, co bardzo motywuje do dobra. Jeśli któreś dziecko w klasie nie wykonuje mojego polecenia – skupiam się na tych dzieciach, które to robią i głośno im dziękuję, wymieniając każde z imienia. To pierwotnie nieposłuszne dziecko szybko dołącza do reszty. Uwaga rodzica lub nauczyciela to dla dziecka największa nagroda! Dbajmy również, by konsekwencje, jakie wyciągamy wobec dzieci, były stałe, spójne, niezbyt surowe (rozsądne), bezwzględnie realizowane, wynikające z danego przewinienia. Okazujmy miłość i stawiajmy ścisłe zasady, dostosowane do możliwości dziecka – to nasz kompas dla posłuszeństwa.

 

Wywiad z ks. Łukaszem Chruścielem – Organizatorem Marszu dla Życia i Rodziny
Czytaj
Samotność rodzica nie musi być przekleństwem?
Czytaj
Samotny okręt wolności na morzu absolutyzmu
Czytaj
Zobacz więcej

Wykonanie: CzarnyKod