Co robić? Ksiądz nie chce udzielić nam ślubu!

Ks. Przemysław Drąg
knowledge

Czasem spotykam się z tym pytaniem narzeczonych, przygotowujących się do zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Co wtedy robić? Myślę, że rozmowa wyjaśniająca, dlaczego ksiądz „nie chce dać im ślubu”, jest zawsze dobrą okazją do pogłębienia wiary i zaproszenia narzeczonych do prawdziwego spotkania z Bogiem i w wierze pomiędzy nimi.

Żaden ksiądz na świecie nie może „dać ślubu” nikomu. Jest to jedyny sakrament, którego udzielają sobie wierzący świeccy – w tym przypadku nowożeńcy. Wobec ignorancji religijnej konieczny jest, jak pisze papież Franciszek, pogłębiony katechumenat nad treścią sakramentu małżeństwa i nad rolą małżonków katolickich we współczesnym świecie.

Bóg powołał do życia mężczyznę i kobietę, i tylko ich spośród stworzeń obdarzył zdolnością do miłości. Już na poziomie naturalnym mężczyzna i kobieta stworzeni są dla siebie i powołani, aby kształtować nierozerwalne i jedno przymierze małżeńskie. Realizacja powołania do życia małżeńskiego i rodzinnego, jak zaznacza Księga Rodzaju w pierwszym rozdziale, dotyczy tylko i wyłącznie związku mężczyzny i kobiety. Poprzez wyrażenie zgody małżeńskiej łączą się ze sobą w sakramentalnym małżeństwie. Jezus Chrystus chciał bowiem podnieść naturalny związek mężczyzny i kobiety, którzy zawierają małżeństwo, do godności sakramentu. W ten sposób Jezus Chrystus towarzyszy małżonkom katolickim w ich radościach i smutkach oraz udziela łaski stanu, aby potrafili sobie wzajemnie przebaczać i przezwyciężać różne kryzysy życia małżeńskiego i rodzinnego.

Przed XIV Zwyczajnym Zgromadzeniem Synodu Biskupów w Rzymie w 2015 roku w Kościele wielu zwróciło uwagę, że zawierający małżeństwo utracili często wiarę w owocność sakramentu małżeństwa. Niczego się nie spodziewają. Dlatego tak ważne jest to, abyśmy przypominali wszystkim małżonkom o tym, że sakrament, którego sobie udzielili, wprowadził ich w rzeczywistość nieba. Św. Tomasz z Akwinu pisał, że „sakrament to znak widzialny rzeczywistości niewidzialnej”. Małżonkowie uczestniczą już tu na ziemi w tajemnicy miłości Trójcy Św., gdzie miłość jest największym darem. Są więc w sposób szczególny zaproszeni do tego, aby obdarowywać się wzajemnie miłością i tę miłość przyjmować. Mamy więc prawo domagać się od małżonków, abyśmy w ich komunii osób mogli dostrzec piękno i miłość Boga. Wyrazem tej jednej i nierozerwalnej miłości stają się dzieci, które są darem dla małżonków, rodziny i społeczeństwa.

Małżeństwo oparte o silny fundament miłości jest nierozerwalne, bo nie można podzielić serca, nie można po prostu się odkochać. Nie można drugiej osoby potraktować jak zabawkę, którą można wyrzucić. Jezus Chrystus w rozmowie z faryzeuszami jasno podkreślił, że małżonkowie „już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela” (Mk 10, 8-9).

Sam Jezus Chrystus troszczy się o małżonków katolickich i jest z nimi każdego dnia. Umacnia w ten sposób ich wzajemną miłość, odpowiedzialność za siebie nawzajem i pomaga im wzrastać w wierze. Św. Jan Paweł II pisał o komunii osób, która w pełni realizuje się w małżeństwie sakramentalnym. Niestety, wiele osób ochrzczonych nie potrafi zrozumieć, jak wiele tracą, kiedy żyją tylko obok siebie, w konkubinacie, na „kocią łapę”. Nie otrzymują łask sakramentalnych, pozbawiają się obecności Chrystusa. Są sami, kiedy przychodzą problemy i kryzysy. Nie warto tak żyć.

Miłość jest piękna i wyraża się w pięknie osób, które – kochając się – zdecydowały się sobie i Bogu powiedzieć „tak” na zawsze, „tak” w radości miłości.

Ratunku! Moje dzieci mnie nie słuchają!
Czytaj
Samotność rodzica nie musi być przekleństwem?
Czytaj
Samotny okręt wolności na morzu absolutyzmu
Czytaj
Zobacz więcej

Wykonanie: CzarnyKod